Punkt widzenia Hayley:
Preston natychmiast odwrócił w moją stronę swoje płonące w gniewie, wilcze oczy. "Jeśli jeszcze raz zaczniesz pleść bzdury, pożałujesz tego!"
Zachowałam spokój, krzyżując ramiona. "Jasne. Ale najpierw dotrzymaj słowa. Idź po swoją projektantkę, Cynthię Jefferson, z waszego sklepu".
Błysnął na mnie kłami, ale tłum stojący po mojej stronie powstrzymał go przed zrobieniem czego






