Twarz Robin w jednej chwili zrobiła się upiornie blada.
Jeszcze przed chwilą pochłaniała ją radość z poniżania Camili. Ale teraz, wraz z nagłym pojawieniem się Giovaniego, poczuła się, jakby oblano ją wiadrem lodowatej wody, przywracając ją do rzeczywistości. Jej arogancja zniknęła bez śladu.
W jej głowie kotłowały się myśli, gorączkowo szukając wymówki, ale to było tak, jakby niewidzialna ręka za






