Lindsey zadrżała z wściekłości na słowa Joshuy. Bez wahania z całej siły uderzyła go laską w bok, aż rozległ się głuchy odgłos.
"Zamknij się! Gdybyś nie ożenił się z taką bezwstydnicą, nic z tego by się nie stało. Twoja żona upokorzyła Camilę do granic możliwości, a ty tu stajesz i próbujesz wszystko załagodzić!" wrzasnęła.
Joshua poczuł, jak jego godność kruszy się pod publiczną naganą – i nawet






