Twarz Agnieszki wykrzywił strach, gdy w panice szarpała się, rozpaczliwie wymachując rękami.
– Mój ojciec jest prezesem Jackson Group! Nie możecie mnie tak traktować! – jej głos był ostry i przeszywający, niosąc się echem po sali balowej.
Ochroniarze pozostali niewzruszeni, żelaznym uściskiem trzymając ramiona Agnieszki. Z mocnym pchnięciem zmusili ją do klęknięcia u stóp Camili.
Agnieszka gwałtow






