Wściekły ryk Owena rozbrzmiał echem pośród zimnych, żelaznych krat. Żyły nabrzmiały mu na skroniach, gdy wściekle wpatrywał się w kobietę, która zrujnowała mu życie i skrzywdziła Camilę. Wyglądał, jakby chciał ją rozerwać na strzępy.
"Ty żmijo jadowita!" Głos Owena był ochrypły, wypełniony wściekłością wybuchającą z głębi jego duszy. W tej chwili przypominał dzikie zwierzę doprowadzone do ostatecz






