Gdy Giovani w końcu zasnął, była już czwarta nad ranem. Niecałe trzy godziny później obudził go ostry dźwięk dzwonka telefonu.
Półprzytomny Giovani sięgnął po telefon i odebrał, jego głos był ochrypły i ciężki od wyczerpania: "Halo?"
W słuchawce rozległ się spokojny głos Turnera. "Panie Campbell, w Eastville jest ważny projekt, który wymaga dziś pańskiej osobistej uwagi. Zaraz podjadę, żeby pana o






