Lucy prychnęła i powiedziała: "Dobrze, że wiesz, co robić. Reszta to już twój problem."
Elmer wymusił uśmiech, aż w końcu zobaczył Lucy, chodzące nieszczęście, wychodzącą z jego gabinetu. Dopiero wtedy jego twarz posępniała.
"Gdybym wiedział, że będzie sprawiać tyle kłopotów, nigdy nie wziąłbym pieniędzy od Harry'ego, żeby spróbować ją wyrzucić pod pretekstem jej niewłaściwego zachowania" - pomyśl






