Oczy Turnera były wlepione w motocykl. Próbował dostrzec jej twarz. Ale motocykl pędził szosą jak smuga czarnego błyskawicy, zostawiając go w kurzu w ciągu kilku sekund.
Instynktownie wcisnął gaz do dechy, ale zanim zdążył zmniejszyć dystans, z tyłu rozległ się ogłuszający ryk silników.
Sześć czy siedem motocykli przemknęło obok niego jak cienie, zajmując całą drogę i nie pozostawiając miejsca na






