Oczy Camili wystrzeliły w górę, źrenice drżały ze strachu, gdy zobaczyła potok błota i gruzu spadający po zboczu góry.
Zanim jej umysł zdążył zareagować, jej ciało poruszyło się instynktownie. Zeskoczyła z pleców Giovaniego, zbierając w sobie każdy gram siły, by odepchnąć go z drogi.
Pomyślała gorzko: "Moje życie nie ma znaczenia – i tak jestem już złamana. Czy przeżyję kolejny dzień, czy umrę ter






