Camila mocno przywarła do Ireny. Trzęsła się cała, a łzy spływały po jej policzkach, mocząc ramię Ireny.
Oczy Ireny zaczerwieniły się, gdy delikatnie poklepała Camilę po plecach, jej głos drżał od emocji. "Głuptasku, dlaczego jesteś taka oficjalna? To jest teraz twój dom. Czego tylko zapragniesz, powiedz mi, a ja to załatwię."
Camila odwróciła głowę i złożyła delikatny pocałunek na policzku Ireny.






