Poranne słońce wlało się do pokoju, a Camila powoli wybudziła się ze snu.
Pierwszą rzeczą, jaką zobaczyła, był wzrok Ireny wpatrującej się w nią z tak wielką miłością – spojrzenie, którego Camila nigdy nie widziała na twarzy Belindy.
Gdy tylko Irena zauważyła, że Camila się obudziła, nachyliła się i złożyła delikatny pocałunek na jej miękkim, pulchnym policzku. Zanim się odsunęła, wzięła głęboki w






