"Co… co ty robisz?!" W głosie Grzegorza słychać było panikę, kiedy poczuł, jak dym wypełniający mu płuca zaczął go dusić.
Niedługo potem zakrztusił się krwią, a następnie zwymiotował, brudząc się przy tym. Co więcej, w ciągu kilku sekund zrobił się bardzo blady, jakby cała krew została wyssana z jego żył.
"Zasłużyłeś na to…" wyszeptał Aleksander zjadliwie do starszego i wpatrywał się w niego int






