– Znalazłaś coś? – zapytała Claire, gdy tylko Camilla weszła do pokoju. Osobista strażniczka wyglądała na wyczerpaną, jej włosy były potargane, a ubranie zmięte.
Claire odczuwała dla niej odrobinę współczucia, ale to, co się stało w tym zamku, było zbyt skomplikowane i wyczerpujące, by miała energię litować się nad kimkolwiek innym.
– Nic nie znalazłam. Ktoś wymazał jego zapach. Jego i Królowej






