— Jestem żołnierzem, a nie szczeniakiem. Jestem zmiennokształtnym, wilkiem — Collin narzekał na sposób, w jaki o nim mówiła, a następnie spojrzał na nią z dezaprobatą.
— Wiem. — Lyra zmniejszyła dzielącą ich odległość i bardzo szybko pocałowała Collina w policzek, szepcząc mu do ucha: — Ale i tak jesteś uroczy w moich oczach.
Collin był zaskoczony, gdy poczuł usta Lyry na swoim policzku. Zrobił






