– Nie masz prawa się o mnie troszczyć, skoro to ty sprawiłeś, że tak cierpię! – krzyknęła Ayana, bo czuła ból. Bolało ją serce, nie wiedziała, że wciąż będzie do niego coś czuła. Przecież już raz umarła, więc jej serce i uczucia też powinny były wtedy umrzeć. Nie potrzebowała tych bezużytecznych uczuć.
Czuła się żałośnie w tej sytuacji. Więź partnerów najwyraźniej już nie istniała, ale to nie ozn






