– Dlaczego? Czy jestem więźniem? – zapytała Yara podniesionym tonem, spoglądając gniewnie na Aleksandra, mocno przytulając córkę. Nie chciała podnosić głosu i przestraszyć dziecka, ale trudno było powstrzymać emocje, mając do czynienia z kimś takim jak Aleksander.
Była wściekła, gdy dowiedziała się, że nie pojedzie z Aleksandrem i jego świtą w góry Ulu, aby spotkać się tam z ludźmi Dageusa, zanim






