Anna chciała wyswobodzić dłoń z mocnego uścisku mrocznego maga, ale ten starzec upierał się, by ją trzymać.
– Dokąd idziemy? – zapytała Anna. W jej głosie pobrzmiewała nerwowość i ciekawość, ale nie mogła wydusić z siebie nic więcej, ponieważ mroczny mag uparcie milczał.
To nie było pierwsze pytanie, które mu zadała, ale on pozostał niewzruszony i wciąż ciągnął ją tym pustym korytarzem.
Po około d






