Wszyscy inni czekający przed drzwiami weszli do środka. Pyk! Kolorowe wstążki wystrzeliły i opadły na ziemię jak fajerwerki.
Rozległy się różne głosy.
"Wow, panna młoda jest olśniewająca!"
"No dalej, czas, żeby pan młody odebrał swoją oblubienicę!"
"James, zamarzłeś?"
Wszyscy się śmiali. Jessica lekko podniosła wzrok i spojrzała w głębokie oczy Jamesa.
On się w nią wpatrywał.
Naprawdę był tak poch






