Chris był wściekły i wyszedł trzaskając drzwiami.
Jennifer ostrożnie zajrzała do środka, z ulgą widząc, że wyraz twarzy Stephanie Giovanni wciąż jest spokojny, zanim weszła do środka.
Bóg jeden wie, jak przerażające jest, gdy szefowa jest zła.
– Szefowo.
– Poszedł już? – zapytała Stephanie.
Jennifer skinęła głową: – Tak, ale wyglądał okropnie i śmierdział!
Stephanie westchnęła.
– Był przemoczony i






