Byli teraz dwa lub trzy oddziały od oddziału Dana. Ella wyślizgnęła się z ramion Lorenza, wróciła do drzwi oddziału Dana i ostrożnie przyłożyła ucho do drzwi.
Jej twarz była już zarumieniona od gorączki, ale jej oczy błyszczały skupieniem i energią, gdy nasłuchiwała przy drzwiach.
Lorenzo zaniemówił. Bernard i Cecil, którzy za nim podążali, nie mogli powstrzymać drgnięcia ust.
– Lorenzo, Ella pods






