Dan zacisnął zęby, w jego głosie słychać było wściekłość. "Ona zabrała córkę Andrei? Co ona tym razem kombinuje?"
Willa Lorenza miała być twierdzą, niemożliwą do sforsowania. Nawet jeśli ktoś by się tam dostał, miałby szczęście, gdyby wyszedł żywy.
Dla każdego, kto nie znał rozkładu willi, przeżycie byłoby już cudem, a co dopiero uprowadzenie kogoś. Dan pomyślał: "Jakim cudem Sofii udało się wypro






