Słowa "tak okropny" miały zganić Lorenza, ale tylko pogłębiły jego uśmiech.
Lorenzo podniósł ją bez wysiłku i zaniósł prosto do łazienki. Podczas marszu nachylił się blisko jej ucha i zapytał niskim, sugestywnym głosem: "Podoba ci się, prawda?"
Implikacja w jego tonie była jednoznaczna.
Ella natychmiast się zarumieniła.
Nigdy wcześniej nie zauważyła, że Lorenzo, który zawsze wydawał się taki opano






