Bernard i Cecil dotarli pod drzwi Lorenda.
Cecil nagle się zatrzymał, a Bernard, nie mogąc wyhamować na czas, wpadł na niego. Krzyknął z bólu: "Ała!"
Poirytowany Bernard warknął: "Co ty robisz? Zapukaj do drzwi."
Pomyślał: "Dlaczego Cecil stoi jak posąg? Czeka na bryzę morską? No cóż, czyż nie mieliśmy już dość gorących i zimnych powiewów przez te wszystkie lata?"
Widząc, że Cecil nadal stoi jak w






