Łzy napłynęły do oczu Elli, która zdławionym głosem wyszeptała: "Przestań – zawołam lekarza." Lorenzo był zbyt brutalny. Stopa pulsowała tak mocno, że nie odważyła się pozwolić mu jej dotknąć ponownie.
"Już jest w porządku," powiedział Lorenzo nonszalancko.
Ella zamrugała ze zdziwienia. Delikatnie poruszyła kostką – bez bólu. Powiedziała: "To… to nie boli." Tylko trochę obolałe, ale ostry ból całk






