Jego całkowity brak reakcji tylko rozzłościł Sofię jeszcze bardziej. Fakt, że jej policzki nie pozostawiły na nim żadnego śladu, rozwścieczył ją jeszcze bardziej.
– Jak tylko weźmiesz z nim rozwód, możesz urządzać tyle fochów, ile chcesz. Zgadza się? – powiedział Dan.
Sofia odparowała. – Myślisz, że chcę marnować na ciebie czas? Za kogo ty się, do cholery, uważasz?
Słowa Dana tylko zagotowały krew






