Carl położył się na łóżku, z rękami założonymi za głowę.
Wściekle wpatrywał się w sufit.
Wziął głęboki oddech i wsunął język między zęby.
Wciąż odczuwał silny ból, a środki przeciwbólowe zdawały się nie działać.
Przechylił głowę, słysząc pukanie do drzwi.
"Tak?"
"Czas jechać na kolację" - odpowiedział Joe, jeden z ich ludzi, zza drzwi.
Carl przewrócił oczami, spoglądając przez okno.
Na zewnątrz pa






