Około trzech godzin później wszyscy zatrzymali pojazdy, a EJ wysiadł z jednego z nich.
Jego plan zakładał, że sam podejdzie do lokacji, uratuje Courtney i da sygnał swoim ludziom do ataku na Alberta i jego ludzi.
Ruszył w kierunku celu i po dziesięciu minutach dotarł na miejsce.
Zatrzymał się i rozejrzał. Nikogo nie było widać.
Wziął głęboki oddech i sprawdził godzinę – punkt dziewiąta wieczorem.






