Para brązowych oczu spotkała się z jego jasnoniebieskimi, i poczuł jej dłoń delikatnie na swoim policzku.
Jej usta poruszyły się i wyszeptała: "Proszę, nie zostawiaj mnie."
Obudził się. Otworzył oczy i rozejrzał się, zastanawiając się, gdzie jest.
Wszędzie panowała absolutna ciemność.
Delikatnie wstał i położył dłoń na potylicy.
Tył jego głowy bolał jak diabli, ale dlaczego? Nie miał pojęcia.
Roze






