Marv, tak nazywał się ten wynędzniały mężczyzna, a wszyscy jego poprzednicy byli ludźmi Zaine’a.
Z niedowierzaniem patrzył, jak tajemniczy mężczyzna, którego szukali, zaczyna wychodzić z ringu.
Spojrzał na duży ekran, na którym widniało E.J.
Kto by pomyślał, że ten potwór jest tak blisko? Uśmiech nagle wykrzywił usta Marva.
≈
Gdy tylko zwłoki z ringu zostały uprzątnięte, na ring wezwano Śmierć 101






