Gabby musnęła delikatnie jego usta, po czym pogłębiła pocałunek, ale Blake jakby wyrwał się z objęć pożądania i natychmiast wstał.
– O rany! Gabby, nie rób tak! – powiedział głośno i odwrócił się, żeby złapać oddech, podczas gdy Gabby podniosła się.
– Nie ma w tym nic złego, Blake, możemy po prostu się spotykać, teraz potrzebuję tylko miłości – powiedziała, a Blake gwałtownie się odwrócił.
– Gabby






