Rodzina przyjaciół zasiadła do uczty na plaży wokół wielkiego stołu. Było już późno, widać było tylko światło księżyca i delikatną bryzę muskającą ich twarze, a także szum fal, na szczęście niezbyt silny, by nie powodować chłodu na skórze.
Triffany siedziała obok Carlosa, z jego marynarką na ramionach. Dorzucił jej więcej jedzenia na talerz i kazał dużo jeść. Uważał to za wyraz miłości, ale dla Tr






