"Wiesz, odkąd nasi rodzice umarli, on był dla mnie wszystkim, bratem, ojcem i opiekunem. Długo nade mną czuwał, a teraz jeszcze musi chronić swoją żonę." Gabby wypuściła cicho powietrze.
"Jego życie nie jest do bani, tylko trochę ciężkie przez ciebie." Eric poprawił ją, a Gabby, która nienawidzi, gdy ktoś przekręca jej słowa, posłała mu groźne spojrzenie. Eric zacisnął usta i wymusił uśmiech.
"Roz






