Trzy lata temu.
Triffany wysiadła z autobusu z bagażem w rękach, w okularach przeciwsłonecznych, ubrana w piękną żółtą sukienkę, jej włosy trzepotały na plecach i ramionach z powodu lekkiej bryzy.
Za każdym razem, gdy nosiła żółtą sukienkę, zawsze oznaczało to, że jest szczęśliwa, dzisiaj nie było inaczej, bo miała ten piękny uśmiech na ustach, zawsze była beztroska.
Właśnie wróciła z Kalifornii,






