Carlos nerwowo krążył po pokoju, z laptopem na stole, obserwując Triffany. Ona wciąż była w ruchu, prawdopodobnie wciąż prowadziła samochód.
Odległość była spora i zastanawiał się, dlaczego Jimmy zdecydował się spotkać z nią tak daleko od willi. Jechała długą drogą na obrzeża miasta.
Carlos podniósł telefon i zadzwonił. Przyłożył go do ucha i z drugiej strony rozległ się głęboki głos. "Słucham, si






