Nick podrapał się po karku, oblizując dolną wargę, potarł spocone dłonie i wypuścił głośno powietrze, zanim pchnął szklane drzwi biura, w którym pracował.
Przełknął ciężko ślinę, a jego wzrok powędrował w lewy kąt pokoju. Była przerwa na lunch i wszyscy już wyszli, ale tylko jedna kobieta w białej koszuli i bladobłękitnej, prostej spódnicy siedziała przy swoim biurku, oddając się najbardziej zadzi






