Zachary nie odpowiedział na moją wiadomość. Zadzwoniłam do asystenta i dowiedziałam się, że jeszcze nie wyjechał z miasta A. Koniec końców, mój asystent nie był jedynym, który po mnie przyjechał. Z tyłu samochodu siedział Dixon z surowym wyrazem twarzy.
– Co ty tu robisz? – zapytałam, marszcząc brwi.
Mój asystent szybko wyjaśnił:
– Pan prezes Gregg i ja zatrzymaliśmy się zeszłej nocy w tym samym h






