Cieszyłam się, że mnie szanują.
Uśmiechnęłam się nieśmiało. – Tak, to mój chłopak.
To był pierwszy raz, kiedy publicznie wyznałam wszystkim, że Zachary jest moim chłopakiem. Z pewnością to usłyszał, bo kiedy na niego spojrzałam, kąciki jego ust delikatnie uniosły się w uśmiechu.
– Chłopak panny Caroline jest taki przystojny.
Zacisnęłam wargi. – Wracajmy na zajęcia – uśmiechnęłam się.
Po zakończeni






