Martti puścił do mnie oczko, posyłając mi uwodzicielskie spojrzenie. Natychmiast wstrzymałam oddech i zasłoniłam oczy.
– Nie puszczaj do mnie oczek – wymamrotałam.
Martti się roześmiał. – Co jest nie tak?
– Twoje oczy są zbyt piękne.
To była moja odruchowa odpowiedź. W chwili, gdy to wypowiedziałam, poczułam, jak atmosfera wokół mnie ziębnie.
Otworzyłam oczy i zobaczyłam przerażony wyraz twarzy Ma






