Bardzo niewielu mężczyzn nosiło róż. Co więcej, zazwyczaj wyglądali w nim dość wątpliwie.
Martti jednak wyglądał rześko, a w połączeniu z jego naturalnie uwodzicielskimi oczami, przypominał inkuba.
Martti podszedł i usiadł obok mnie, pytając z ogromną ciekawością: – Jak wczoraj w nocy udało ci się uspokoić zazdrość twojego faceta?
Nawet Martti potrafił dostrzec, że Zachary był zazdrosny.
Przypomni






