Z powodu mroźnej pogody tamtej nocy, Zachary nie posunął się dalej, obawiając się, że mogłabym ucierpieć z zimna. Zamiast tego wstał i przygotował dla mnie kolację.
Siedziałam obok niego, bawiąc się teleskopem, by obserwować niebo pełne gwiazd. W końcu nakierowałam wizjer na niego, by podziwiać go na tle gwiazd za jego plecami. Chciałam spędzić z nim w ten sposób resztę moich dni.
Chciałam spędzić






