„Tak, poczekam i zobaczę”.
Chciałam poczekać, aż Joshua przekaże mi nowe wieści. Nie chciałam niczego przyspieszać.
Joshua w końcu wysłał mi wiadomość o trzeciej nad ranem. Jego wiadomość przepełniona była pewnością siebie.
„W końcu dowiedziałem się, kto za tym stoi. Ale ponieważ to on, nie możemy uratować Drugiego Brata”.
Stłumiłam uczucie niepokoju w sercu i zadzwoniłam do niego.
„Kto to zrobił?






