Spojrzenie Wale'a było poważne. Szybko pociągnęłam go za rękaw i powiedziałam: – Nie rób tego! Nie wolno ci skrzywdzić Zachary'ego!
– Panienko, nie musi pani być aż tak dobra!
Na twarzy Wale'a malowała się determinacja.
– Jestem w związku z Zacharym i noszę jego dziecko! Czy to ma jakieś znaczenie, do kogo należy rodzina Schicków – do niego czy do mnie? Jeśli go zniszczysz, czyż nie zrujnuje to pr






