Zanim zdążyłam pomyśleć o tym głębiej, Zachary przytulił mnie mocno, oplatając mnie ramionami. Jego dłonie lekko musnęły moją talię. Myślałam, że coś zrobi. Ostatecznie usłyszałam tylko jego niski, głęboki głos rozbrzmiewający tuż przy moim uchu.
„Śpij. Jestem tutaj”.
Byłam lekko zaskoczona. „Dobrze” – odpowiedziałam.
Od dawna nie spałam w ramionach Zachary'ego. Jego zapach unosił się wokół mojego






