Odór zgnilizny był tak intensywny, że omal nie zwymiotowałam. Zakryłam nos, ale wciąż nie mogłam poradzić sobie z mdłościami. Mimo to Wallace zapytał, czy ładnie pachnie!
Zmarszczyłam brwi. – Co to za zapach? – zapytałam.
Wallace nie odpowiedział. Starzec spanikował i spojrzał na mnie z przerażeniem. Wciąż wyrzucał z siebie słowa po francusku, ale go nie rozumiałam.
Zapytałam Wallace'a: – Zamknąłe






