– Wciąż jest ze mną dobrze. Muszę tylko polegać na lekach – odpowiedziała.
Mimo że osłabiona kobieta była blada, wciąż wyglądała zjawiskowo. Posłała mi pełen gracji uśmiech.
– Złożyłam twojemu ojcu obietnicę. Jeśli będzie nam pisane spotkać się ponownie, nastąpi to po śmierci. Skoro odszedł przede mną, ja jedynie podążam jego śladami. To tutaj było moje miejsce, więc nie musisz czuć się winna.
Nag






