– To nie Joshua! To Rufus! – wycedziła Joan przez zaciśnięte zęby.
Teraz mogła się tylko modlić, żeby dziadek Eugene, widząc to, nie wycofał od razu wszystkich korzyści, jakie dał rodzinie Lewisów.
– Nie, to nie Rufus! – zaprotestował Jayden.
– Jak to nie? – Joan wściekle spojrzała na iPada, po czym wyrwała go Jaydenowi, a jej oczy rozszerzyły się. – C-czy to naprawdę Joshua Lee?!
– Wanda jest ład






