Minęła długa chwila, zanim ktoś odważył się podnieść wzrok, witając Wandę z nieskończoną ostrożnością: "Dzień dobry, pani Lee."
Stopniowo coraz więcej osób zaczęło ją witać… z tym, że robili to z jeszcze większym respektem niż okazywali samemu Clintonowi Collinowi! Nie było to zaskakujące, biorąc pod uwagę strach, jaki ich ogarnął po odkryciu, że jest żoną nikogo innego jak Joshuy Lee; każdy z nic






