Dotyk Joshuy był nonszalancki, jakby nie miało znaczenia, czy zrani Andy'ego, zupełnie inny od tego, jak ostrożny byłby tata Andy'ego.
Chłopiec nie mógł powstrzymać złości. "Nigdy więcej mnie nie dotykaj."
"Jasne. Masz, możesz to odzyskać."
Mówiąc to, Joshua wytarł palcem ubrudzonym mlekiem policzek Andy'ego.
"..."
Jakie to irytujące!
Maniery Andy'ego omal nie legły w gruzach.
Joshua posłał mu krz






