John skinął głową na znak zgody i przekazał wiadomość Eugene'owi.
Na wieść o tym stary patriarcha posępniał. "Jeśli nie leży w łóżku, to jej omdlenie było tylko udawaniem. John, sprowadź tu doktora Crosby'ego!"
***
W tym czasie babcia Charmaine oprowadzała Wandę po szklarni.
Chociaż zima była już w pełni, Charmaine utrzymywała w szklarni ciepło. Panowały tam idealne warunki dla uprawianych warzyw,






