Godzinę później zdjęto jej nakrycie z głowy, a Wanda odskoczyła od oślepiających świateł. W pobliżu panowało ogromne poruszenie:
"Trafiony! Trafiony! Trafiony!"
"Tak jest, mam go!"
Gdy jej oczy przyzwyczaiły się do światła, odwróciła się, by spojrzeć przed siebie.
Siedziała przy prostokątnym stole do pokera. Naprzeciwko niej siedział Evan Landers, a u jego boku Wynona, wyglądająca na niezmiernie u






